czyli o tym, jak żyć w konkubinacie,wychowywać dzieci i nie zwariować przy tym.
Blog > Komentarze do wpisu

Słodki bobas

Co Staś ma? 

Staś ma trzy i pół roku. I wygląd aniołka ma - duże oczy z długimi rzęsami, słodkie, pełne usteczka, lekko pofalowane blond włoski oraz łagodne spojrzenie.

I charakter ma taki, że zastanawiam się, co mnie czeka w bliskiej i dalszej przyszłości.

Dwa miesiące temu ksiądz po kolędzie chodził. Dzieci czekały z niecierpliwością, wyglądały przez okno i gdy wreszcie go ujrzały przed klatką schodową, otworzyły drzwi do mieszkania. A ksiądz zaczął wizyty od ostatniego piętra, my natomiast mieszkamy na parterze. Po godzinie  -z kolędą na ustach- ksiądz przyszedł, a gdy skończył śpiewać, Staś rzucił:

- I k.....wa przyszedł.

No tak, czar prysł. Na szczęście ksiądz poczucie humoru miał i odpowiedział:

- Stasiu, a babcia mówiła, że ty taki grzeczny chłopczyk jesteś.

Taaa...

Jakiś miesiąc temu byłam ze Stasiem u lekarza. Pan doktor pobrał wymaz z gardła i zlecił badania krwi, co spowodowało, że chyba pana doktora nasz Staś nie polubił.

Po tygodniu poszłam na wizytę kontrolną z wynikami do tegoż samego lekarza.

Staś przez całe badanie słowem się nie odezwał i grzecznie dał się zbadać. 

Pan doktor:

- Stasiu,taki byłeś dzisiaj grzeczny, że dam ci naklejki dla dzielnych pacjentów. Mam taką z samolotem, motylkiem, samochodem, misiem. Chcesz?

Staś popatrzył spode łba na lekarza i wysyczał:

-Dawaj psycholu!

Pan doktor nie miał poczucia humoru, ja za to miałam poczucie wstydu i najchętniej zapadłabym się pod ziemię. Nie wiem, czy zmienić przychodnię?

Wczoraj natomiast poszłam z dziećmi na zakupy na targ. Staś w wózku udawał kierowcę, kręcił wirtualną kierownicą, wydawał dźwięk silnika, trąbił i do wszystkich idących z przeciwka ludzi zwracał się tymi słowami:

- Z drogi patałachu!!!

Tłumaczyłam, prosiłam, by tak nie mówił. I za tydzień na targ go nie biorę!!!

A dziś? Poszły dzieci na plac zabaw z ojcem. Pobawiły się, pograły w piłkę, a gdy wracali, drzwi do klatki schodowej otworzyła im wychodząca akurat sąsiadka - nauczycielka ze szkoły, do której chodzi Antek, sympatyczna pani niewielkiego wzrostu, w wieku ok 50-60 lat.

Staś popatrzył na nią i rzucił:

- Wybacz maleńka, ale teraz to my musimy tędy wejść.

Przypominam! Staś ma trzy i pół roku, wygląd aniołka itd....

I oświadczam, że nie zwracamy się do siebie z ojcem sławami:"patałach", "psychol" lub "maleńka', choć nie ukrywam, że zawsze marzyłam, by ojciec dzieci moich "maleńką" mnie nazywał.

A poza tym niezmiernie się cieszę, że na wywiadówki do Antka ja chodzę, bo do Staśka z całą pewnością nie będę! Niech się tatuś szykuje, a co?!!!

 

 

niedziela, 13 marca 2016, konkubinakropkapl

Polecane wpisy

  • Bohater

    Tydzień temu Antek dowiedział się, że we wtorek jedzie do przychodni, gdzie zostanie zaszczepiony. Najpierw się rozpaczliwie rozpłakał, jak to on się zastrzyków

  • Poranna toaleta

    Staś poszedł umyć zęby. Zajrzałam do łazienki, a tam... W wannie stoi nocnik, a w nocniku: - pół butelki zielonego żelu pod prysznic (Antka), - pół butelki czer

  • Jak jeden dzień

    No i stało się. Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień... Rano się obudziłam, sprawdziłam, czy mam wszystkie kończyny, włosy na miejscu i w zapamiętanym wczor

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/10/28 20:45:06
Przeczytałam wszystko. Uśmiałam się jak norka i nagle - koniec! Gdzie ciąg dalszy - ja się pytam? Przecież Antek ma na pewno coraz więcej do powiedzenia, a i Staś pewnie też już nadąża za bratem...
Te chwile z małymi dziećmi są takie ulotne, szybko się zapomina... Tak żałuję, że swoich nie spisywałam.

Blog bierze udział w konkursie