czyli o tym, jak żyć w konkubinacie,wychowywać dzieci i nie zwariować przy tym.
Blog > Komentarze do wpisu

Jutro Wielki Dzień

Wczoraj byłam z Antkiem na wycieczce. Nie, nie była to wycieczka all inclusive, ani last minute, tylko zwykła jednodniowa wycieczka szkolna do Dinoparku. Pani Antka wymyśliła wyjazd dla mam z dziećmi z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka. Pomysł super, tylko jakoś odwykłam od takich wyjazdów...

Połowa autokaru - dzieci, druga połowa - matki i jeden tata, no i pani wychowawczyni jeszcze.

Boże, ja już zapomniałam, że dzieci w ciągu pierwszych piętnastu minut jazdy zjadają w autokarze wszystko, co mają w plecaku, a głównie są zaopatrzone w: batoniki, chipsy, ciastka i soczki i napoje gazowane. Po takiej konsumpcji oczywiście rzygają i to najczęsćiej na swoją i kolegów odzież, ewentualnie na fotele. A potem w tym autokarze okien nie wolno otworzyć, bo dzieci zawieje i się przeziębią, a że jest na dworze zimno, to jeszcze ogrzewanie trzeba włączyć, więc szczegółów nie będę opisywać...

Jak to dobrze, że Antek z tych nierzygających.

Po dwóch godzinach jazdy byliśmy na miejscu. Deszcz, jak jasna cholera, zimno, jak w psiarni, część dzieci ma parasole, część w ogóle nieprzygotowana na taką pogodę. A dinozaury w ogromnym parku... Ale na szczęście Dinopark jest przygotowany na taką ewentualność. Zaraz za bramą wejściową stoi wielki namiot, a w nim? Same atrakcje! Bawialnia z kulkami i drabinkami, kilkanaście automatów, w których można kupić prawie wszystko, począwszy od samochodzików, skończywszy na lalkach, pojazdy trzęsące dziećmi przez trzy minuty za całe dwa złote, pan fotograf robiący zdjęcia grupowe na tle scenografii z dinozaurami za dodatkową opłatą, bar dość szybkiej obsługi oferujący między innymi kawę Espresso trochę Light w kolorze słabej herbaty oraz sklepik z pamiątkami z Dinoparku typu: pistolet, maskotka, proca i kilka rodzajów dinozaurów gumowych lub szklanych. Dla dzieci raj, jak one tam wpadły, jak rozbiegły się, to mnie jeszcze bardziej zmroziło.

Po godzinie deszcz nieco zelżał i można było pójść do parku oglądać dinozaury. Dzieciaki wolały zostać w namiocie, ale pani wychowawczyni zarządziła i już po chwili stały elegancko w parach, a z tyłu za nimi mamusie i jeden tatuś. Pan przewodnik opowiadał dość ciekawie, dzieciaki słuchały, odpowiadały na pytania, a pod koniec nawet deszcz przestał całkowicie padać. Ostatnią atrakcją było odkopywanie łopatkami szkieletu dinozaura w ogromnej piaskownicy. Dzieciaki zachwycone.

Po zjedzeniu mocno ociekających tłuszczem frytek, wycieczka zapakowała się do autokaru i ruszyliśmy w powrotną drogę. Nikt już nie rzygał, część dzieciaków spała, na twarzach rodziców malowało się wielkie zmęczenie.

Po dwóch godzinach jazdy byliśmy pod szkołą.

To było bardzo długie siedem godzin, oj bardzo długie...

A Antek z wycieczki przywiózł nową wiedzę. Owszem, trochę nauczył się o dinozaurach, ale dziś rano zaskoczył mnie informacją:

- Mamo, jutro będziesz miała z tatusiem seks.

- A co to jest seks, Antosiu?

- Nie wiem, ale będziesz to mieć.

Tylko dlaczego dopiero jutro? No i dlaczego akurat z tatusiem?

środa, 29 maja 2013, konkubinakropkapl

Polecane wpisy

  • Słodki bobas

    Co Staś ma?  Staś ma trzy i pół roku. I wygląd aniołka ma - duże oczy z długimi rzęsami, słodkie, pełne usteczka, lekko pofalowane blond włoski oraz łagodn

  • Elegant

    Robię ja sobie obiad w kuchni, a tu wchodzi Staś i mówi: - Mamo, elegancko pachnę? Spojrzałam na niego zaniepokojona i zauważyłam, że twarz wokół ust nienatural

  • Bohater

    Tydzień temu Antek dowiedział się, że we wtorek jedzie do przychodni, gdzie zostanie zaszczepiony. Najpierw się rozpaczliwie rozpłakał, jak to on się zastrzyków

  • A4A

    Dinozaury to seria szkiców sprzed roku, wykorzystałem może trzy razy (plus wielkoformatowe wydruki dla syna, do kolorowania -- te spodobały się najbardziej) &nb

  • Zapiski na kartce życia.

    Mój wielki dzień zbliża się. Nie. Nie wychodzę za mąż choć raz już prawie byłam uciekającą panną młodą. Nadchodzi dzień, w którym padną ostateczne słowa i czyny

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: projektdziecko, *.echostar.pl
2013/05/31 23:21:28
Witaj, nominowałam Cię do zabawy na swoim blogu zapraszam pod link:) www.projektdziecko.wordpress.com
-
2013/06/08 10:35:40
Dziękuję za nominację, zbieram się do niej i zbieram i zebrać się nie mogę... Mam już dwie:) Może w ten weekend, jak latorośle uśpię:)

Blog bierze udział w konkursie